Zbiła mi się lampa w przyczepie

Ojciec czasami daje mi ciągnik, ale mogę jeździć tylko po okolicy, gdzie szkód nie narobię. Ja tam potrafię jeździć, ale wiadomo, bez uprawnień nie mogę. Zaraz po ukończeniu osiemnastu lat zdobyłem uprawnienia i teraz jeżdżę wszystkim, bo mam taką możliwość.

Inwestycja w lampę do przyczepy

lampy do przyczepOjciec kazał mi tego dnia wziąć przyczepę i jechać na pole, gdzie było sporo pracy. Dużo pomagam w domu, bo w przyszłości gospodarstwo ma do mnie należeć. Dzięki temu też zdobywam doświadczenie. Niestety, ale tym razem coś poszło nie tak. Nie wiem jakim cudem wpadłem w tę dziurę i gdyby nie drzewo obok byłoby ok. Zbiłem lampę w przyczepie. Wiedziałem, że ojciec się wścieknie jak następnego dnia wróci i dlatego musiałem szybko działać. Niedaleko naszej wsi jest sklep, gdzie sprzedają lampy do przyczep i wiedziałem, że inwestycja w nową lampę jest sprawą konieczną. Rzuciłem wszystko i pobiegłem po auto. Do sklepu dojechałem w błyskawicznym tempie. Dobrze, że wiem jakie dokładnie lampy do przyczep są w naszej, bo inaczej to pewnie nie kupiłbym właściwej. Zabrałem wszystkie oszczędności, bo nie znałem kosztu takiej lampy. Sprzedawca dał mi właściwą i wybiegłem ze sklepu. Zapłaciłem na szczęście nie tak dużo i jeszcze mi trochę pieniędzy zostało. Na miejscu zamontowałem w przyczepie nową lampę. Widać, że nieco różni się od tej drugiej, ale jak nieco ubrudzę przyczepę co jest jak najbardziej realne to ojciec się nie zorientuje. Kiedy wrócił następnego dnia i wziął przyczepę to zastanawiałem się czy coś zauważy.

Ojciec od razu się zorientował, że jest nowa lampa. Powiedział, że dwa dni temu mu się stłukła a ja myślałem, że to moja wina. O wszystkim mu opowiedziałem i śmialiśmy się z tego. Pieniądze mi oddał, bo i tak planował jechać do sklepu.